11:27

#CZYTELNIA 2 - "Zabawy paluszkowe"



Całkiem niedawno pracowałam nad prezentacją dotyczącą zabaw w wieku niemowlęcym. Szukając w literaturze przykładów działań, które można wykorzystać na co dzień z takimi maluchami, wpadłam na książkę, która przypomniała mi moje dzieciństwo :) Od razu ją kupiłam! Chcecie wiedzieć dlaczego?

                                                       "Zabawy paluszkowe"
                                                         Krzysztof Sąsiadek



Zabawy paluszkowe // Fabryka Inspiracji by Natalia Mizerska



Kto z nas nie zna "Chodzi rak nieborak..." albo "Tutaj sroczka kaszkę ważyła..."? Pewnie były to pierwsze z rymowanek, których się nauczyliście i powtarzacie je swoim dzieciom/siostrzeńcom/wnuczkom, etc. :) U mnie w domu były to niezastąpione zabawy na czas choroby, kiedy powinnam leżeć w łóżku jak najdłużej. Wtedy rodzice opowiadali mi o sroczce, która urwała łepek jednemu paluszkowi i o kominiarzu, który fiku-miku i już znalazł się w kominie. Umilały czas podczas brzydkiej pogody za oknem, złego samopoczucia, podczas jazdy pociągiem czy samochodem.

Przyznam jednak, że wielu wierszyków zapisanych w tej książeczce nie znałam. Może ktoś z Was kojarzy "Kanapkę" albo "Biedroneczkę"?


Zabawy paluszkowe // Fabryka Inspiracji by Natalia Mizerska




W książce znajdziemy mnóstwo zabaw. Nadają się zarówno do takich kilkumiesięcznych szkrabów, jak i dzieci szkolnych. Budują świadomość ciała - mam dwie ręce, dziesięć palców, mam oczy, uszy, nos...
Myślę, że powtarzając te zabawy regularnie nauczycie się jeszcze wielu nowych rymowanek i będziecie mogli wykorzystać w kontaktach z maluszkami. Ja gorąco polecam tę pozycję! :)

A to znacie...?

Zabawy paluszkowe // Fabryka Inspiracji by Natalia Mizerska



Ciekawa jestem Waszych zabaw paluszkowych z czasu dzieciństwa. Były takie, które pamiętacie do dziś? A może macie jakąś fajną historię związaną z takimi zabawami? Podzielcie się w komentarzu :)
Copyright © 2016 Mama-blog , Blogger